Rush Phari trek zaczyna się z wioski Hoper, do której dotarliśmy - jakżeby inaczej - na dachu autobusu. Przejażdżka nawet przyjemna, a jedynej jej minusem były gałęzie drzew świechtające nas po twarzach (FILM). Autobus dowiózł nas do wioski Nagyr, skąd było jeszcze dobre 5 km pod górę do Hoper. Zaczęliśmy iść, a po drodze złapaliśmy kolejnego stopa. Tym razem był to traktor pełen uczniów w niebieskich wracających do domu. Trochę ciężko się było zmieścić i w końcu całą godzinną blisko drogę stałem na łączeniu pomiędzy przyczepą a ciągnikiem. Cała podróż zajęła nam blisko 3 godziny. Kiedy dotarliśmy w końcu na początek szlaku powitał nas widok lodowca Bualtar, po którym musieliśmy przejść na drugą stronę. Wyruszyłem w towarzystwie Zdenka, czyli "naszego" Czecha i poznanego niedawno Niemca, Jackoba. Agnieszka niestety się rozchorowała i musiała zostać w Karimabadzie.
FILM (16 MB)